Moja praca z 2009 roku:
i pod klapką:
środa, 27 lipca 2011
niedziela, 24 lipca 2011
LEDGER ART
W dawnych czasach wojownicy z plemion zamieszkujących Wielkie Równiny przedstawiali swoje dokonania w formie piktografii na skórach np. bizonich. Z czasem zmieniał się styl tych rysunków- stawały się bardziej szczegółowe, zmieniały się też materiały używane przez twórców. Indianie przebywający czy to w pobliżu placówek handlowych, czy też osiadli już w rezerwatach zaczęli wykorzystywać w tego typu twórczości papier, ołówki, atrament itp. Rysunki często powstawały na kartkach zapisanych wcześniej zeszytów, dokumentów, książek. Zmieniła się też i poszerzyła tematyka prac- pod koniec XIX i na początku XX w. powstawały w rezerwatach rysunkowe zapisy stylu życia, który bezpowrotnie się kończył (wojny międzyplemienne, obrzędy itd.). Zapisy te gromadzone przez etnografów są świadectwem nie tylko wspaniałej historii, ale i talentów plastycznych Ludzi z Równin.
Dziś również indiańscy twórcy wykorzystują tą ciekawą technikę.Warto też wspomnieć o pisarzu i ilustratorze Paulu Goble, który doskonale zaadaptował i rozwinął styl ledger art w swoich rysunkach.
Poniżej moja praca. Wykonana specjalnie i podarowana piekielnie zdolnej osobie, którą miałem przyjemność uczyć.
Praca wykonana na kartce z zeszytu z rachunkami ze stacji benzynowej w Browning na terenie rezerwatu Blackfeet w Montanie (lata pięćdziesiąte XX wieku).
Na obrazku to ja w w swoim stroju, a poniżej zdjęcie z powwow dla porównania:
Dziś również indiańscy twórcy wykorzystują tą ciekawą technikę.Warto też wspomnieć o pisarzu i ilustratorze Paulu Goble, który doskonale zaadaptował i rozwinął styl ledger art w swoich rysunkach.
Poniżej moja praca. Wykonana specjalnie i podarowana piekielnie zdolnej osobie, którą miałem przyjemność uczyć.
Praca wykonana na kartce z zeszytu z rachunkami ze stacji benzynowej w Browning na terenie rezerwatu Blackfeet w Montanie (lata pięćdziesiąte XX wieku).
Na obrazku to ja w w swoim stroju, a poniżej zdjęcie z powwow dla porównania:
czwartek, 9 czerwca 2011
JESZCZE JEDEN
Kilka dni temu zdjąłem ten obraz z ramy i teraz zrolowane płótno czeka na przeprowadzkę. Zdjęcie robiłem przy bardzo słabym świetle, ale wyszło nie najgorzej. Sam obraz powstał w jeden wieczór, jako ostatni z cyklu moich prac na dyplom z malarstwa w 2001 roku.
czwartek, 2 czerwca 2011
OBRAZ
Obraz ten jest częścią mojej pracy dyplomowej z malarstwa w 2001 roku. W sumie powstało sześć obrazów olejnych, każdy o formacie około 150x100 cm. Postaram się dorzucić zdjęcia innych z tego cyklu. Do jednego z tych obrazów mam zamiar zresztą wrócić i co nieco przemalować.
wtorek, 31 maja 2011
BEAR PAW
Pomalowałem parę takich ni to trampek. Dość długo chodziło mi po głowie zrobienie czegoś takiego. Na pierwszy strzał poszły stylizowane łapy niedźwiedzia. Pomysłów w głowie masa, więc na pewno wkrótce do tej działalności wrócę.
Użyłem farb akrylowych i odrobiny lakieru w sprayu, więc malunek powinien być trwały. A wygląda to tak:
Użyłem farb akrylowych i odrobiny lakieru w sprayu, więc malunek powinien być trwały. A wygląda to tak:
poniedziałek, 23 maja 2011
ŁOSOSIE I NIEDŹWIEDZIE
Tym razem coś trochę innego- tykwa z alaskańskim motywem, czyli łososie i niedźwiedzie. Użyłem farb akrylowych, kredek i lakieru. Tak wyszło:
wtorek, 17 maja 2011
STRIKE-A-LITE BAG INACZEJ
Moja wariacja na temat torebki której zdjęcie znalazłem w artykule PLAINS INDIAN METAL-WORKING with emphasis on hair plates autorstwa Normana Federa. Oryginał z pewnością pochodzi z południowych równin i wygląda tak:
niedziela, 15 maja 2011
GADŻETY SEWERA
Dwa sprzęty mojej produkcji, obecnie w posiadaniu mojego dobrego kumpla Seweryna.
Mała torba w stylu Upper Missouri, wykonana z kopconej skóry jeleniej, wyszywana koralikami pony (czerwone white hearts są naprawdę stare). Wszystko zszyte i wyszywane ścięgnem jelenim.
No i próba wyszywania kolcem jak widać:
Do tego jeszcze naszyjnik. Chciałem zrobić coś z wykorzystaniem kamiennego grota, którego dostałem od mojego teścia. Powstał dość fajny naszyjnik w "dzikuńskim" stylu. Stare trade beads to z kolei prezent od teściowej.
sobota, 7 maja 2011
NOSIDEŁKO REMIEGO
Przygotowując się do pracy nad nosidełkiem, starałem się zebrać jak najwięcej informacji i zdjęć. Powyżej jedna z moich ulubionych fotek- przedstawia dzieci Nez Perce.
Efekt mojej pracy znalazł praktyczne zastosowanie. Remigiusz raczej nie narzekał na niewygody...
Efekt mojej pracy znalazł praktyczne zastosowanie. Remigiusz raczej nie narzekał na niewygody...
mama też zadowolona.
Dorzucam jeszcze dwa zdjęcia nosidełek zbliżonych do tego które wykonałem. Oba zostały wykonane przez ludzi z plemienia Spokane. czwartek, 5 maja 2011
LALE
Dwie lalki wykonane kilka lat temu. Obie ubrane w stylu Siuksów. Do wykonania lalek użyłem ręcznie wyprawianej skóry jeleniej, koralików typu cutbeads, kolców jeżozwierza, końskiego włosia oraz sukna wełnianego. Lalki wypchane są futrem bizona.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




